O BodyKit Shop

Zaczęliśmy od własnych aut i frustracji, że zamówiona dokładka nie przylegała do zderzaka. Dziś prowadzimy sklep, w którym dopasowanie jest opisane, a nie obiecane.

Samochody z poszerzeniami nadwozia w hali warsztatowej

Jak to się zaczęło

W 2019 roku zamówiliśmy splitter do prywatnego auta. Opis mówił „pasuje do serii 3”. Po rozpakowaniu okazało się, że element zaprojektowano pod inny wariant zderzaka — różnica wynosiła kilkanaście milimetrów, ale wystarczyła, żeby dokładka nie przylegała na całej długości.

Warsztat wycenił dopasowanie na więcej niż kosztowała sama część. Wtedy zrozumieliśmy, na czym polega problem tej branży: sprzedaje się kształt, a nie dopasowanie. Opisy są ogólne, bo ogólny opis pasuje do większej liczby wyszukiwań.

BodyKit Shop zbudowaliśmy odwrotnie. Każdy produkt ma listę konkretnych modeli i przedziałów rocznikowych. Jeśli części nie testowaliśmy na danym aucie, nie ma go na liście — nawet jeśli teoretycznie mogłaby pasować.

Czym się kierujemy

  • Dopasowanie zamiast „uniwersalności”

    Każdy produkt ma listę modeli i roczników. Jeśli czegoś nie ma na liście, mówimy o tym wprost, zamiast pisać „pasuje do większości aut”.

  • Opis, który mówi prawdę o montażu

    Podajemy, czy trzeba wiercić, ile trwa montaż i co jest w zestawie. Wiercenie w belce zderzaka to nie to samo co taśma 3M — i klient powinien wiedzieć o tym przed zakupem.

  • Materiał dobrany do zastosowania

    ABS na co dzień, FRP na tor, karbon gdy liczy się masa i wygląd. Nie sprzedajemy karbonu tam, gdzie nie ma z niego korzyści.